Mama w pracy – business mama :)

Posted by Nina on niedziela lut 28, 2010 Under Refleksje, Z pracy, Żywot kobiety

Nie uda mi obrazek-5się w kilku słowach opisać tych wszystkich myśli, które błądzą w mojej głowie w temacie łączenia wychowania dzieci i pracy zawodowej kobiety. Mogę jednak spróbować podpowiedzieć, jak zrobić, aby powrót do pracy nie okazał się niemiłym doświadczeniem, zarówno dla maleństwa i mamy. To potem procentuje. Zachowanie równowagi to wielka sztuka, ale jest to zadanie możliwe do wykonania. Mówię zadanie, ponieważ nic nie przychodzi łatwo, a już na pewno prawdziwe uczestnictwo w życiu naszych dzieci i pełna wyzwań praca.

Podstawą do układania sobie wszystkiego w głowie jest chyba pogodzenie się z faktem, że życie płynie dalej, i że to jak nasze mamy nas wychowywały, nie musi być powielone przez nas – obecne mamy. Wielokrotnie spotkałam się z opinią, że młodym mamom ciąży w głowie model forsowany przez ich mamy: ja byłam z Tobą w domu 7 lat, poświęciłam Ci kawałek mojego życia, teraz kolej na Ciebie: zostań z dzieckiem! Niania? Dziecko potrzebuje mamy! Babcia? Nie, teraz mam swoje życie …

Musimy same wiedzieć, czego chcemy. Poddajmy się trochę intuicji i wewnętrznym pragnieniom. Sama miałam tak wiele dylematów, że nie wiedziałam, co jest słuszne. Teraz pracuję i mam szczęśliwe dzieci, mimo że 7 godzin dziennie są z opiekunką. Mają w domu ostoję, domowy obiad, który z mężem gotujemy wieczorem. Po pracy mamy czas tylko dla rodziny.  Mimo to, pytanie o słuszność moich decyzji wraca średnio raz w miesiącu i wiem, że zawsze tak będzie. Wyrzuty sumienia maleją jednak wraz z tym, jak nasze dzieci potrafią bawić się samodzielnie i tylko ze sobą. Coraz częściej słyszę: ” Mamo, nie przeszkadzaj :) ” lub ” Mamo, chcemy to sami załatwić”, a przecież to dopiero początek. Kiedyś będę tylko ukochanym (mam nadzieję) dodatkiem do ich życia. Cieszę się więc, że trochę dbam o siebie i swoją przyszłość. Za kilka dni opowiem krok po kroku, jak osiągnąć harmonię spełnienia ! Poukładam to sobie w głowie, aby każda z Was mogła wykorzystać nasze doświadczenia! Chyba najpierw będzie o tym, czego dzieci uczą się od pracujących rodziców.

Tags : , , | add comments

Nianie dają nam pracę

Posted by Nina on niedziela sty 11, 2009 Under Refleksje

niania1A czy jednak nie odwrotnie? Nie. Wybór Niani – czyli najlepszej z możliwych – opieki do naszego dziecka to często warunek, aby kobieta poszła do pracy, jeżeli względy ekonomiczne nie grają tu głównej roli. Jeżeli po długich rozmowach, dniach testowych umęczeni lub umęczone – gdy decyzję musi podjąć sama kobieta – wybierzemy Nianię, nie chcemy nawet myśleć, słyszeć, czy podejrzewać, że nasza wybranka nie kocha naszego dziecka aż tak, jak my. Wiem, że spośród znajomych mało kto decyduje się na nagranie opiekunki, gdy jest sam na sam z dzieckiem, niewiele osób stara się nawet w dłuższej perspektywie czasu Nianię zmieniać, gdy ta nie spełnia ich oczekiwań. Niania więc nie tyle daje nam pracę swoją obecnością, czy raczej pozwala nam na podjęcie pracy zawodowej, co dyktuje warunki, ponieważ rynek sprawdzonych opiekunek jest bardzo niewielki. Skąd bierze się ta obawa rodzica, że nie chce sprawdzić, co przez większą część dnia robią dzieci? Czy chodzi o lojalność wobec pracownika? A czy mamy pewność, że pracownik jest lojalny w stosunku do nas?

Nie ma co się nakręcać, ale myślę, że dla potwierdzenia, że wszystko „gra i buczy” i dla naszych dzieci powinniśmy nad wyraz ostrożnie i zawsze z pewną niewielką dozą braku zaufania podchodzić do osób mających tak duży wpływ na to jakie będa i kim będą nasze dzieci.

PS. Ja nagranie mam za sobą, mimo że słuchając, co dzieje się w domu, czułam się okropnie, nieuczciwie i byłam przerażona, że usłyszę to, czego nie mogę usłyszeć. Mam szczęście, że potwierdziły sie moje obserwacje: Opiekunka jest dobra, wesoła, zaangażowana. Jestem spokojna. Wiem, że Niania daje mi pracę, ale to ja ją zatrudniam.

Tags : , , , | 1 comment