lutego 17
Posted by Nina on wtorek lutego 17, 2009 Under Refleksje
Wprost 24 - Dzieci z tuczarni.
Zaledwie roczne dzieci są karmione parówkami, frytkami i smażonymi kotletami. (…) Wraz z odstawieniem od piersi maluchy zaczynają być karmione tak jak dorośli, czyli nieprawidłowo – alarmuje doc. Piotr Socha, specjalista ds. żywności z Kliniki Gastroentorologii, Hepatologii i Immunologii Centrum Zdrowia Dziecka.
Już dawno temu na placu zabaw zaczepiła mnie pewna Mama, pytając w jakim wieku jest mój Synek. Okazało się, że są równieśnikami, zaczęła się chwalić jak to na święta jej niespełna 18 miesięczny Maluch jadł kapustę z grochem, krokiety, kołduny w barszczu itd. Inna koleżanka wspominała, że jej Córka z apetytem pochłania jedynie parówki na zimno - dosłownie non-stop. Ale im wtedy zazdrościłam! My z mężem, z książką i poradnikiem w ręku śledziliśmy co i kiedy można bezpiecznie wprowadzać do diety niemowlaka. Jak sytuacja zmieniła się, gdy w naszym domu jest kolejny Maluch? Przyznam, że nie było czasu na zastanawianie się nad doborem diety. Każda nowa zachcianka dotycząca ‘dorosłego’ jedzenia przyjmowana jest jako ‘nasz’ sukces, że dziecko samodzielne, ma zdrowy apetyt, lubi próbować nowych smaków … Zapomnieliśmy zupełnie, że nie chcemy, aby nasze Dziecko było Dzieckiem z tuczarni ….
lutego 17
Posted by Nina on wtorek lutego 17, 2009 Under Refleksje
Dzień bezpiecznego internetu.

“Baw się w Internecie-BEZPIECZNIE” - kampania pod takim hasłem ruszyła w Dniu Bezpiecznego Internetu w Polsce i innych krajach UE. Ma ona zwrócić uwagę na problem cyberprzemocy wśród dzieci i młodzieży.
W ramach kampanii w polskich i europejskich mediach emitowane będą spoty reklamowe zwracające uwagę na problem przemocy w internetowych serwisach społecznościowych.
Szczerze popieram inicjatywy, których celem jest poprawa bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w internecie. Tak jak można zakładać, że ’starsi’ bywalcy wirtualnego świata zdają sobie sprawę, jakie są zagrożenia i konsekwencje notorycznego pozostawiania przez siebie śladów w sieci (tzw. digital foot prints), tak młodsi wiedzieć tego nie wiedzą i oddają do publicznej informacji szczegóły swojego życia, a często także - nieobacznie - swoich przyjaciół, kolegów i rodziny … Serwisy społecznościowe temu sprzyjają, a fenomen Nasza-Klasa.pl to tylko potwierdza
stycznia 24
Ani nie potwory, ani nie rycerze, ani nie robaki: te są nam niestraszne. Dzień po dniu, miesiąc po miesiącu dowiadujemy się, co nas potrafi wystraszyć. I tak zdiagnozowane już lęki to: dmuchane balony, rozmowa na temat zębów mlecznych i stałych, wizyta w szpitalu w kontekście zakazu jedzenia farbek plakatowych. Czyli … na razie jest bardzo dobrze. Dużo rozmawiamy, tłumaczymy sobie rzeczywistość i budujemy zaufanie. Dlatego strachy siedzą na wycieraczce i nie mają tu wstępu!
stycznia 11
Posted by Nina on niedziela stycznia 11, 2009 Under Refleksje
Burza medialna towarzysząca prawdopodobnym zmianom w prawie odnośnie zapłodnienia In Vitro nie pozwala zapomnieć, jak tematy ochrony życia są istotne dla naszego społeczeństwa lub jak ten temat podnosi się do rangi najważniejszego w naszym społeczeństwie. Mój komentarz jest bardzo krótki i dla wielu osób pewnie zbyt krótki: moje dzieci to moje największe szczęście. Jeżeli w jakimkolwiek stopniu siła szczęścia posiadania dzieci może być odbiciem nieszczęścia par, które dzieci z niewiadomych lub wiadomych przyczyn mieć nie mogą, in vitro powinno być dostępne, dofinansowywane, aczkolwiek rygorystycznie unormowane prawnie. Każdy sposób, aby kobieta urodziła zdrowe dziecko i poczuła, co to jest pierwszy krzyk, pierwsze uśmiechy SWOJEGO dziecka, powinien być dozwolony. Argumenty kościoła odnośnie możliwości adopcji są dla mnie grubo naciągnięte: kto chce adoptować i tak to zrobi, jak np. in vitro zupełnie zawiedzie, kto nie chce adoptować nie adoptuje, choćby miał starzeć się potem samotnie …