Piotr i Paweł

Posted by Nina on wtorek lut 17, 2009 Under Uncategorized

czyli kilka słów o marketach z wyższej półki na terenie Trójmiasta. Po kolei, zaczynam od P&P.

pip

 Nie jest to miejsce, które odwiedzam codziennie lub w którym robię zakupy regularnie. Wpadam tu co jakiś czas, aby „odświeżyć” zapasy o inne rzeczy, niż te, co kupuję w sklepikach przy domu. Zgodnie z metką, którą przypinają tej marce jej przedstawiciele, ma to być miejsce z wyjątkowo bogatą ofertą produktów świeżych, artykułów chemicznych, kosmetyków, sprzętu AGD. Jak jest naprawdę? Z mojego punktu widzenia bardzo nieciekawie (warzywa, owoce, mięso, nabiał). Dla Mamy z Dziećmi, komfortowy jest podjazd pod sklep, sam market jest na parterze. Tłoku nie ma, co możnaby zaliczyć na plus, jednakże brak frekwencji wynika z niedoskonałości zatowarowania sklepu … Dlaczego tam jeździmy, bo przecież parter nie może być argumentem? Rewelacyjne są koszyki z chorągiewkami dla dzieci. Uczymy Naszych Synków samodzielnego robienia zakupów, co sprawia naszej dziarskiej czwórce wiele przyjemności.  Mam nadzieję, że sieć jeszcze mnie czymś zaskoczy :) Pozytywnie.

Leave a Reply