Żurawina na pęcherz

Posted by Nina on wtorek kwi 6, 2010 Under Marki przyjazne Mamie, Żywot kobiety

img_1014Pierwszy raz usłyszałam o soku z żurawiny, gdy moje maleńkie dziecko miało wielkie problemy z bakterią coli w przewodzie moczowym. W wieku 2 miesięcy nie było jednak możliwe zastosowanie czy leczniczo, czy profilaktycznie. Od tamtego czasu w okresie wiosny i lata pijemy więcej takich soczków i nie wiem, czy dlatego, czy nie, ale problem nie powraca.

Nie przypuszczałam jednak, że dla dorosłego ten problem może też być tak uciążliwy. Przyszło bardzo nagle i myślałam, że nie dojdę do apteki. Pani bez recepty sprzedała mi Furagin (udało się! ) i dolegliwości szybko przeszły – w sumie po 2 dniach było już ok. W ciągu 2 miesięcy powtórka z rozrywki. Oby to już było na tyle, ale piszę dlatego, że żałuję, że nie zapobiegałam w momencie, gdy pora roku sprzyja takim dolegliwościom.

Dodałam też do testów – z innego źródła – suplement z żurawiny, który jak znalazł wpisał się w chwilę słabości mojego pęcherza. I dlatego o tym wspominam, bo rzeczywiście moment był doskonały i intuicja nadawcy wyjątkowa :) I w sumie nadal nie wiem, czy to bakteria, czy jakieś przeziębienie było, ale wcinam Vita Butin i póki co jest ok. Dzieciom oczywiście nie daję, bo tak naprawdę nie wiem, kto to testował, a kto nie, a dla dzieci w aptece polecili soczek i tyle :) Chyba słuchać należy rad Mam i Babć i trzymać się ciepło, to jeden czynnik wyeliminujemy. Tym czasem – wszystkiego dobrego na po świętach ! I zdrowych pęcherzy też !

Tags : | add comments