Synoptycy zapowiadają już pierwsze śniegi, a dzieci nie mogą doczekać się sanek i lepienia bałwana. Rodzice muszą zatem odpowiednio przygotować się do mroźnego sezonu, by mógł być pełen zabawy i radości. W tym sezonie po raz kolejny stawiam na ECCO :)   Główny powód to zgrabny modeling podeszwy, bo w innych bucikach moje pociechy non-stop leżą na ziemi :)

Podobno podeszwa bucików tej marki to wynik pracy naukowców i technologów i jest stosowany w wielu modelach butów dziecięcych. Lekki, elastyczny i amortyzujący uderzenia zespół podeszwowy (tzw. shock point). Natomiast rzeźbienia na podeszwie mają charakter przeciwpoślizgowy – tak więc świetnie sprawdzają się w każdych warunkach i sytuacjach. Takie informacje do mnie dotarły :)

Buciki ECCO mają nieprzemakalną membranę GORE-TEX, dzięki której nogi maluchów  pozostaną suche, nawet po długich zabawach w jesienne i zimowe dni. Dodatkowe ocieplenie wyściółki i cholewki – Warmlining – zapewnia jeszcze większy komfort.  Połączenie obu technologii: GORE–TEX i Warmlining stanowi zatem idealną propozycję dla dzieci i dla mnie – troskliwej mamy. A zeszłoroczne buciki chętnie oddam. Stan bdb, rozmiar 23 i 28 chłopięce. Są chętni ? :)

Tags : | add comments

W momencie, gdy moje dzieci zaczęły chodzić w naszym super zestawie na każdy spacer pojawiła się woda utleniona, plastry i bandaż :) Latem na placu zabaw okazało się to nie tyle potrzebne, co niezbędne. Przyznam się jednak, że nie wiedziałam do teraz, że wodę utlenioną można też nabyć w żelu. Cóż, mama uczy się całe życie. Na razie tylko o niej wiem, jednak na tegoroczne lato na pewno kupię na próbę. Będzie mam nadzieję o tyle łatwiej przy opatrywaniu zadrapań, otarć i skaleczeń, że woda nie będzie się nam lała pomiędzy palcami :)

Jak przeczytałam, Peroxygel 3,0, to woda dzięki której możemy błyskawicznie zdezynfekować wszystkie drobne skaleczenia i otarcia. W ciągu 60 sekund zabija bakterie Gram-dodatnie (np. gronkowca złocistego) i Gram-ujemne (np. pałeczkę ropy błękitnej), a także ma działanie grzybobójcze. Jest też podobno dużo skuteczniejsza od klasycznej wody utlenionej, ponieważ zapobiega spływaniu leku z miejsca otarcia, wytwarzając delikatny żelowy opatrunek. I co najważniejsze – praktycznie w ogóle nie boją się go młodsze dzieci, gdyż woda utleniona w żelu jest dużo łagodniejsza od klasycznej wody utlenionej i spirytusu salicylowego.

Mogę sobie wyobrazić, że moim pociechom ten preparat przypadnie do gustu, ponieważ wszystko co niestandardowe znajduje u nas większe zrozumienie, a nawet zaciekawienie :) Ciekawa jestem, jak to się ma u Was :)

Oczywiście bezpieczeństwo to nie tylko apteczka, ale też dla starszych kaski i ochraniacze. W mojej ocenie to obowiązek każdego rodzica zadbać, aby dbałość o bezpieczeństwo dzieci na rolkach, rowerach, była tak samo oczywista i przestrzegana, jak jazda samochodem w pasach, czy fotelikach dziecięcych.

 

Tags : | add comments

Żurawina na pęcherz

Posted by Nina on wtorek kwi 6, 2010 Under Marki przyjazne Mamie, Żywot kobiety

img_1014Pierwszy raz usłyszałam o soku z żurawiny, gdy moje maleńkie dziecko miało wielkie problemy z bakterią coli w przewodzie moczowym. W wieku 2 miesięcy nie było jednak możliwe zastosowanie czy leczniczo, czy profilaktycznie. Od tamtego czasu w okresie wiosny i lata pijemy więcej takich soczków i nie wiem, czy dlatego, czy nie, ale problem nie powraca.

Nie przypuszczałam jednak, że dla dorosłego ten problem może też być tak uciążliwy. Przyszło bardzo nagle i myślałam, że nie dojdę do apteki. Pani bez recepty sprzedała mi Furagin (udało się! ) i dolegliwości szybko przeszły – w sumie po 2 dniach było już ok. W ciągu 2 miesięcy powtórka z rozrywki. Oby to już było na tyle, ale piszę dlatego, że żałuję, że nie zapobiegałam w momencie, gdy pora roku sprzyja takim dolegliwościom.

Dodałam też do testów – z innego źródła – suplement z żurawiny, który jak znalazł wpisał się w chwilę słabości mojego pęcherza. I dlatego o tym wspominam, bo rzeczywiście moment był doskonały i intuicja nadawcy wyjątkowa :) I w sumie nadal nie wiem, czy to bakteria, czy jakieś przeziębienie było, ale wcinam Vita Butin i póki co jest ok. Dzieciom oczywiście nie daję, bo tak naprawdę nie wiem, kto to testował, a kto nie, a dla dzieci w aptece polecili soczek i tyle :) Chyba słuchać należy rad Mam i Babć i trzymać się ciepło, to jeden czynnik wyeliminujemy. Tym czasem – wszystkiego dobrego na po świętach ! I zdrowych pęcherzy też !

Tags : | add comments

Kiedy dentysta ?

Posted by Nina on wtorek mar 2, 2010 Under 4 and about Kids ;), Refleksje, Uczymy dzieci

obrazek-7W jakim wieku dziecko powinno trafić do dentysty? Jak zacząć uświadamiać maluszka, że częste wizyty u tego lekarza to żadna kara, a szansa na piękny uśmiech? Jak przygotować się do pierwszej wizyty? Kto ma iść: mama, tata, babcia, czy wszyscy razem?

A więc: ząbki pielęgnujemy od kiedy się pojawią. Odrobina pasty dla dzieci, szczoteczka silikonowa na palec i zaczynamy. Potem zmieniamy szczoteczkę na normalną i dajemy dziecku bawić się w mycie zębów. Nie możemy zapominać, że musimy poprawić to po nim. Co ciekawe, dzieci mogą mieć tendencję do pruchnicy, więc warto zwracać uwagę, czy nie pjawiają się ciemniejsze plamki na zębach. Wtedy od razu telefon i wizyta. Tak było u nas. Mimo pielęgnacji, nieużywania butli, jeden z synków ma już 3 plomby, które na dodatek wypadają, bo nie ma jak ich dokładnie utwardzić. Każda wizyta to piekło, ale już rozumie, że to konieczne i nieuchronne.

Jest jednak opcja, że odwiedzimy dentystę zanim będzie to tak naprawdę potrzebne i to jest to lepsze rozwiązanie, którego nie udało nam się przetestować. Im szybciej pokażemy dwulatkowi, że wizyta u dentysty to nic złego, że to rutyna, którą każdy człowiek odbywa kilka razy w roku, tym bardziej oswoimy go z leczeniem ząbków. Niech dentystka podmucha wiaterkiem, posadzi na fotel, włączy bajki. W tej chwili mąż chodzi z dziećmi do dentysty, ponieważ jest bardziej stanowczy i dzieci nie wchodzą mu tak na głowę, jak mi :) Idąc do dentysty wspólnie, mają jeden cel: wyleczyć zęby. Oczywiście wizyta jest 1:1 – jeden rodzic, jeden Synuś. Pełna koncentracja i konsekwencja. Nagrodę daje dentystka, my nie. Z naszej strony leczenie zębów to podobny obowiązek, jak jedzenie obiadu – wiec nie ma dodatkowych bonusów ponad zdrowie :)

Tags : , , , | 1 comment

Jeżeli nie wiecie, co kupić w prezencie dziecku obrazek-6powyżej 2,5 roku – mam podpowiedź. Klocki Lego, Duplo, czy też drewniane – na pewno mają już stałe miejsce w jego lub jej pokoju. Zabawki – plastiki – też. Puzzle, książeczki, żadna nowość. Nasze nowe odkrycie – GEOMAG – klocki magnetyczne. Nie nadają się  – od razu zaznaczam – dla dzieci, które jeszcze pakują wszystko do buzi. I nie jest to zabawka tania.

Na czym polega wyjątkowość tego gadżetu. Po pierwsze, super nadaje się też dla rodziców :) Po drugie – uczy, że są siły, które się przyciągają i odpychają, pokazuje przestrzeń w budowlach. Twórczość odbywa się tutaj bez ograniczeń. Kuleczki i patyczki dają możliwości kreacji i uwolnienia dziecięcego potencjału. Robimy kręciołki, wieże, gwiazdy. Gdyby nie starsi synkowie znajomych, nie wpadlibyśmy na taki pomysł prezentu dla naszego 4 latka, który do zabawy wciągnął swojego młodszego braciszka.

Tags : , , , | add comments

Mama w pracy – business mama :)

Posted by Nina on niedziela lut 28, 2010 Under Refleksje, Z pracy, Żywot kobiety

Nie uda mi obrazek-5się w kilku słowach opisać tych wszystkich myśli, które błądzą w mojej głowie w temacie łączenia wychowania dzieci i pracy zawodowej kobiety. Mogę jednak spróbować podpowiedzieć, jak zrobić, aby powrót do pracy nie okazał się niemiłym doświadczeniem, zarówno dla maleństwa i mamy. To potem procentuje. Zachowanie równowagi to wielka sztuka, ale jest to zadanie możliwe do wykonania. Mówię zadanie, ponieważ nic nie przychodzi łatwo, a już na pewno prawdziwe uczestnictwo w życiu naszych dzieci i pełna wyzwań praca.

Podstawą do układania sobie wszystkiego w głowie jest chyba pogodzenie się z faktem, że życie płynie dalej, i że to jak nasze mamy nas wychowywały, nie musi być powielone przez nas – obecne mamy. Wielokrotnie spotkałam się z opinią, że młodym mamom ciąży w głowie model forsowany przez ich mamy: ja byłam z Tobą w domu 7 lat, poświęciłam Ci kawałek mojego życia, teraz kolej na Ciebie: zostań z dzieckiem! Niania? Dziecko potrzebuje mamy! Babcia? Nie, teraz mam swoje życie …

Musimy same wiedzieć, czego chcemy. Poddajmy się trochę intuicji i wewnętrznym pragnieniom. Sama miałam tak wiele dylematów, że nie wiedziałam, co jest słuszne. Teraz pracuję i mam szczęśliwe dzieci, mimo że 7 godzin dziennie są z opiekunką. Mają w domu ostoję, domowy obiad, który z mężem gotujemy wieczorem. Po pracy mamy czas tylko dla rodziny.  Mimo to, pytanie o słuszność moich decyzji wraca średnio raz w miesiącu i wiem, że zawsze tak będzie. Wyrzuty sumienia maleją jednak wraz z tym, jak nasze dzieci potrafią bawić się samodzielnie i tylko ze sobą. Coraz częściej słyszę: ” Mamo, nie przeszkadzaj :) ” lub ” Mamo, chcemy to sami załatwić”, a przecież to dopiero początek. Kiedyś będę tylko ukochanym (mam nadzieję) dodatkiem do ich życia. Cieszę się więc, że trochę dbam o siebie i swoją przyszłość. Za kilka dni opowiem krok po kroku, jak osiągnąć harmonię spełnienia ! Poukładam to sobie w głowie, aby każda z Was mogła wykorzystać nasze doświadczenia! Chyba najpierw będzie o tym, czego dzieci uczą się od pracujących rodziców.

Tags : , , | add comments

Jogurty owocowe dla dzieci

Posted by Nina on niedziela lut 28, 2010 Under 4 and about Kids ;), Uncategorized

Do niedawna w naszej lodówce na stałe gośobrazek-3cił zestaw Danonków i innych jogurtów typu Jogobella, czy Bakoma. Dziś – nic takiego nie czeka u nas na chętnych :) Prawie codziennie zjadamy paczkę owoców mrożonych: czy to maliny, czy jagody, truskawki, czy mieszane. Rozmrażam i kilka łyżek pachnących latem witamin wkładam do kolorowej miseczki z jogurtem naturalnym. Obawiałam się reakcji rodziny, ale o dziwo, nie było sprzeciwu przy pierwszej próbie. Jemy wszyscy ze smakiem. Wiem też, że nawet jeżeli dosłodzę trochę zwykłym cukrem, to nie podaję dzieciom sztucznych barwników i innych pyszności pozwalających jogurtom stać w lodówce kilka tygodni. Zdrowie moich maluchów jest dla mnie najważniejesze – stąd zmieniam nasze nawyki żywieniowe. Niedługo kilka kolejnych pomysłów na to, aby jeść z głową i żyć zdrowo :)

Tags : , , , , , , , , | add comments

Mamamowa, czyli Mamy on-line

Posted by Nina on wtorek lut 24, 2009 Under Uncategorized

obrazek-2

Na pewnym etapie macieżyństwa (średnio patrząc po sobie po 3-4 miesiącach od urodzin Maluszka) młoda Mama zwraca uwagę, że równolegle do jej domowego życia, toczy się życie młodych mam on-line. Aktywne uczestnictwo Mamy w sieci sprowadza się do zaspokojenia kilku potrzeb: potrzeby uzyskiwania porad od osób znajdujących się w takiej samej sytuacji życiowej oraz mających takie same problemy, potrzeby informacji/ zdobywania wiedzy oraz rozrywki i kontaktu z innymi dorosłymi ludźmi. To w kilku słowach :) Sposób korzystania z sieci przez mamy determinuje szereg czynników, m. in. jej wiek i wiek dziecka. I tak – zgodnie ze wszelką logiką – mamy młodszych dzieci, czyli zwykle też młodsze mamy są entuzjastkami sieci społecznościowych on-line, korzystają z bardziej wyrafinowanych metod korzystania z internetu, czyli wykorzystują mobile. Mamy starsze starają się nadążać za swoimi dziećmi również surferami internetowymi grając w gry on-line, oglądając video w sieci, czy słuchając podcastów. Dla zainteresowanych lada dzień ciekawa prezentacja do pobrania :) pt. „Mamy on-line – mamamowa”.

Tags : , , , | 2 comments

Bajki ‘własnej roboty’

Posted by admin on wtorek lut 17, 2009 Under 4 and about Kids ;), Uncategorized

Bajki, opowiadania dla dzieci napisał już Maciej Orłoś, pisał też Brzechwa i Tuwim. Dlaczego jednak Rodzice – najlepiej znające swoje Dzieci osoby – nie chcą napisać nigdy bajki z prawdziwego zdarzenia, obfitującej w pociągające dziecko wątki, używającej intrygujące je słownictwo ( u nas: miecz, harcerz, zbroja, żołnierz) oraz uwzględniającej wrażliwość danego dziecka. Wiem, że zadanie nie jest łatwe nawet narracyjnie, tym bardziej czasowo. Zadając sobie pytania, dlaczego tylko o tym myślę i nie stać mnie na żadne kroki w tej sprawie, pchana impulsem, zarządziłam przygotowanie bajek dla mojego 3 latka na dzień jego urodzin. Na kolorowych kartonach a3 każdy (Babcia B., Dziadek P, Wujek A., Ciocia K)., napisał bajkę: jednym szło gładko, innym bardzo trudno. Trud się opłacił. Pięknie zszyte kartki  rano przekazaliśmy jako prezent główny. T.  bajki wysłuchał z zainteresowaniem, potem go jednak znudziły, a na koniec znowu sam o nie poprosił. Samym autorom dziękujemy, bo bez nich arcydzieło nie miałoby szans powstać.

Tags : , , | add comments

Urodziny 3 latka

Posted by Nina on wtorek lut 17, 2009 Under Refleksje

Co to był dziś za dzień! Jeżeli zastanawiacie się, jak z dnia urodzin ukochanego 3 latka uczynić niezapomniane święto całej Rodziny, poniżej opis Urodzin T., który właśnie się kończy i który naprawdę się udał.

Rady ogólne:

1. Weź dzień wolny – to najlepszy prezent dla Dziecka, jeżeli może ten najważniejszy dla siebie dzień w roku spędzić z conajmniej jedym z rodziców.

2. Przygotuj tort wieczorem, aby był gotowy na poranek – nie musicie rano go jeść, ale to przecież istotny prezent, więc powinien być gotowy.

3. Przygotuj kilka dni wcześniej prezent własnej roboty – on pokaże, że wykonałeś wysiłek, aby uczcić święto swojego Dziecka.

4. Udekoruj miejsce jedzenia śniadania (balony, serpentyny).

5. Miej gotowy obiad i posprzątany dom, aby w ciągu dnia urodzin nie zajmować się pracami domowymi.

Sto lat, udanego świętowania !

Tags : , , , , | add comments